Dla Ciebie: MIŁOŚĆ NADZIEJA NIEWIARA PO PROSTU DZIWNIE WYBÓR ŻYCIE NAIWNIAK GŁUPTAS PARADOKS PRAGNIENIA MUSZĘ? BLIŻNI KOCHAĆ WYMUSIĆ ULEGŁOŚĆ WARTO? RÓŻNICE POCIECHA EGZAMIN PRAWDA BYĆ HUK DAR SZCZĘŚCIE WYOBRAŻENIA GDZIE? PO TO PRZEKORNIE RZECZ UROJENIA NIC BÓL RADOŚCI TROSKI LUDZIE STRATA TAJEMNICA RAZEM ZASŁUŻYĆ PERSPEKTYWA Zaglądają: Agi14 Angeleve Ankaj Annusia Archer Arla Al Altruistka Asertywny Blairwitch Blu-eyes Be4t4 Bestet Cholipek Carmelo Celestial-partide Pczarownica Darknessdeath Divina Dogonic-wiatr Elama Enolaa Filo Firletka Gozdek Haridasa Herbacianka Heroina Ion Krab Jacura Joaniaa Joanna-darc Kaiton-deo Kaja Kasienka Kasiia Keridwen Kimkolwiekjestem Kin-ki Latajacamarzycielka Light Love-me Maarcel Marianka Martwa Mary Mihoshi Milion-gwiazd Miriel Me-and-myself Moch Moja Monika Myrea Mystic Nadzieja Nie-chce-byc-sama Niezapominajekk Nieczczesliwa Pamiętnik-mordercy Panda101 Pentagram Poopcia Pszczola Romantyczka Satin-e Scintilla Serduch Smoczek Stokroteczka Szemkel Szkotka Taka-ja-aga Teatanic Val Vanach Venus Wrednadziewczyna Wieczorna Wilkstepowy Yassmine Yenniferrogue 2004 kwiecień styczeń 2003 październik sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2002 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień ”I niespokojne jest serce nasze, dopóki w Tobie nie spocznie.” Św. Augustyn ” Poznasz Prawdę, a Prawda Cię wyzwoli.” Św. Jan ” Wiem, że nic nie wiem, ale wierzę w Twoje miłosierdzie.” Ks. J. Tischner |
Mikael
Do kogóż pójdę ? - Kto wypełni moje serce niewypełnione ? - Kto zorze moją ziemię stojącą odłogiem ? - Kto nada sens moim prostym czynnościom ? Do kogóż pójdę ? - Kto zorganizuje przyjęcie na mój powrót ? - Kto będzie przy mnie gdy wszystko stracę ? - Kto mi pokaże prawdę o sobie samym ? Do kogóż pójdę ? - Kto nie złamie trzciny nadłamanej ? - Kto mi szepnie - nie bój się . - Kto do końca mnie pokocha ? Do kogóż pójdę ? - Kto nie rzuci we mnie kamieniem ? - Kto odda życie za mnie ? - Kto mi powie, że w głębi serca jestem dobry ? Do kogóż pójdę ? mikael 2004-04-15 20:03:36 skomentuj (47) Pragnienie.
- Chcę znów żyć nadzieją. - Chcę poczuć, że naprawdę kocham, - Chcę znów mieć dobre sny. - Chcę znów zachwycić się powietrzem. - Chcę czuć, że żyję. - Chcę znów spojrzeć w słońce. - Chcę przestać się lękać. - Chcę znów widzieć sens. - Chcę znów ujrzeć wszystko w prawdzie. - Chcę znów być pełnym cierpliwości i łaskawości. - Chcę znów zatrzymać się nad mrówką - Chcę znów dawać siebie. - Chcę znów złapać Cię za rękę. - Chcę znów mieć spokojne myśli . Bo tęskno mi za Tobą. mikael 2004-01-15 01:22:23 skomentuj (37) TY i JA.
JA jestem przebiegły i wielu nęcę, oszukuję i siebie mam zawsze na celu. TY postępujesz prostolinijnie, nie łudzisz zwodniczymi pozorami. JA pragnę dobra i pozoruję istnienie w swych słowach i czynach czegoś z dobra lecz tylko siebie i innych oszukuję. TY jesteś dobrem najprawdziwszym. JA nie chcę umierać dla niczego, być nękanym, ani też by nade mną panowano abym komuś podlegał. TY zabiegasz o umartwienie, nie ma w Tobie żądzy panowania nad kimś, lecz pokornie poddajesz się wszystkim. JA tylko trudzę się dla swojej korzyści i zwracam uwagę tylko na to, co uzyskam od kogoś innego dla siebie. TY zaś bardziej bierzesz pod uwagę nie to, co pożyteczne i wygodne dla siebie, lecz co służy wielu. JA chętnie przyjmuję cześć i poważanie. TY skromnie dziękujesz i nie bierzesz chwały dla siebie. JA panicznie boję się zawstydzenia i wzgardy. TY cieszysz się, gdy cierpisz wzgardę dla dobra innych. JA lubuję się w lenistwie. TY zawsze chętnie bierzesz się do pracy. JA zmierzam do tego, by mieć rzeczy niezwykłe i piękne, gardzę rzeczami z „grubsza ciosanymi”. TY zaś cieszysz się z rzeczy prostych i ubogich. Nie gardzisz rzeczami przykrymi, niemodnymi i starymi. JA oglądam się na to, co doczesne, cieszę się tylko z korzyści ziemskich, smucę się ze szkody, irytuję się na słowa lekkiej zniewagi. TY natomiast zwracasz uwagę na sprawy wieczne, nie tkwisz w rzeczach doczesnych. Nie niepokoisz się, gdy utracisz te rzeczy, ani też gorycz nie napełnia Twoje serce słysząc twarde słowa, ponieważ masz swój skarb tam, gdzie nic nie ginie. JA chciwie chętniej biorę niż obdarowuję, lubię rzeczy własne i osobiste. TY łaskawie rozdajesz, unikasz niezwykłości, zadowalasz się nielicznymi rzeczami. JA wszystko czynię dla własnej korzyści i wygody, nic nie mogę uczynić za darmo, lecz spodziewam się osiągnąć za swoje dobrodziejstwa albo coś równego, albo lepszego, albo pochwałę albo życzliwość i pożądam, by moje czyny i dary były bardzo cenione. TY nie szukasz niczego doczesnego, ani nie domagasz się żadnej zapłaty. Wystarczają Ci tylko rzeczy doczesne konieczne do ” wędrowania”. JA cieszę się z wielu przyjaciół, chełpię się poczesnym miejscem i pochodzeniem, przymilam się możnym, schlebiam bogatym, wyrażam aprobatę podobnym do siebie. TY zaś i nieprzyjaciół kochasz, nie wynosisz się też z powodu dużej ilości przyjaciół. Sprzyjasz ubogim, niewinnym, współweselisz się z prawdomównymi, zachęcasz dobrych i złych. JA szybko uskarżam się z powodu braku i uciążliwości. TY zaś mężnie znosisz niedostatek. JA wszystko odnoszę do siebie, za siebie walczę i spieram się. TY nie przypisujesz sobie niczego, ani też nie domniemywasz zuchwale. Nie spierasz się, ani też nie dążysz do tego, by Twoje zdanie zwyciężyło. JA pragnę znać tajemnice i słuchać nowinek, chcę pokazać się na zewnątrz, pragnę uznania i czynić to, co budzi chwałę i podziw. TY nie dbasz o to, by odbierać rzeczy nowe czy ciekawe, jako że nic nowego i trwałego nie ma na ziemi. Unikasz próżnego upodobania i pokazywania się, uczysz ukrywać pokornie to, co jest do pochwalenia i godne podziwu. JA dostrzegam tylko wady. TY widzisz wszystko w prawdzie, dostrzegasz dobro, obdarowujesz łaskawością. JA jestem obojętny i zimny, gdy nie dostaję tego czego pragnę- miłości, zamiast dać ją jako pierwszy. Ty jesteś miłością niewyczerpaną. Zamieszkaj ze mną, proszę. Bardzo proszę ... mikael 2004-01-14 21:44:26 skomentuj (3) Decyzja.
- Decyduję się uczynić Cię szczęśliwą. - Decyduję się nie oglądać się za siebie – za tym co zostawiłem dla Ciebie. - Zgadzam się na to, że nie wszystkie moje plany zrealizują się. - Decyduję się zrobić więcej niż to niezbędne. - Decyduję się zamknąć awaryjne drzwi i wyrzucić klucz. - Zgadzam się na to, że nie zawsze będę szedł swa własna droga. - Decyduję się nie szukać już więcej. - Decyduję się zaryzykować swój czas i prace. - Decyduję się zawsze mieć chęć chcieć. - Decyduję się postawić Twoje potrzeby nad moimi i innych. - Decyduję się już nie przyjmować innych ”ofert” - Decyduję się pomóc nieść Ci Twój krzyż. - Decyduję się dać Ci to co najlepsze. - Decyduję się nie rozmyślać, czy inne drogi byłyby lepsze dla mnie. - Decyduję się zawierzyć Tobie. - Decyduję się zawsze bronić Twojego imienia. - Decyduję się być Ci wierny i lojalny. - Decyduję się dać Ci wolność, aby uwolnić nas od obaw. Bo miłość jest decyzja.... mikael 2003-10-20 00:27:13 skomentuj (38) Wielkość.
- Im więcej przejdziesz po wodzie. - Im większą Arkę będziesz budował, gdy panuje susza. - Im mniej chleba weźmiesz ze soba, aby nakarmiuć tysięce ludzi i nie bac się wyśmiania. - Im więcej sprzedasz, aby kupić tylko tą jedną drogocenną perłę. - Im bardziej się przyznasz, że nie jesteś taki doskonały jak myślałeś. - Im szybciej wypłyniesz po raz drugi na połów tuż po nieudanym połowie. - Im więcej stracisz swojego życia dla innych. - Im więcej wody nalejesz do stągwi, aby zamieniła się w wino. - Im więcej przejdziesz, nie obracając się w tył. - Im bardziej się przyznasz do tego co niemodne w świecie. - Im mniej zadasz pytań, ale im więcej będziesz kochał. - Im dłużej będziesz bronił swojego Westerplatte. - Im bardziej nie będziesz poddawał się światu. - Im większy spokój zachowasz podczas burzy. - Im szybciej uwierzysz w to co nieudowodnione. - Im więcej dasz, nie pytając o zwrot. - Im większą będziesz miał nadzieję wbrew nadziei. Tym większym będziesz człowiekiem. mikael 2003-08-16 09:39:49 skomentuj (39) Tylko z Tobą.
- Moje słowa są puste jak dzwon, moje czyny są nic nie warte, jeśli nie ma w nich Ciebie. - Bardzo szybko usidli mnie pomyślność, a przeciwieństwa mnie przygnębią, jeśli Ciebie zabraknie przy mym boku. - Odpłacę uderzeniem na uderzenie, uporem na upór, krzykiem na krzyk jeśli zgubię Ciebie. - Nie obdarzę nikogo miłością, jeśli zabraknie mi Twojej miłości . - Moje myśli będą zmącone, moje oczy będą zaślepione, moje serce stanie się zabrudzone, moja wola będzie słaba, moja dusza będzie niespokojna, gdy niewierny Ci będę. - Nikogo nie pozyskam, nic nie będzie mi służyło, jeśli nie zapomnę o wszystkim i o sobie samym, aby być bliżej Ciebie. - Nie będę wiedział, gdzie mam iść, nie będę wiedział, czy to czego pragnę jest dobre, gdy najpierw nie zwrócę się do Ciebie. - Bez Ciebie to co wolne staje się niewolą, to co łatwe trudnością, to co lekkie ciężarem, to co radosne przygnębieniem. - Zabolą mnie słowa, zasmuci samotność, chwyci mnie rozpacz, napełnię się złością, zniewoli mnie życie, gdy nie zaufam Tobie. - Nie uwolnię się od trosk, nie odkryję obłudy, nie napełnię się życiem, nadzieja mnie przygnębi, jeśli nie będę widział Ciebie. Bo tylko z Tobą jestem coś wart. mikael 2003-08-01 22:29:48 skomentuj (11) Skutek i przyczyna.
A to jest tekst, który wisi u nas w świetlicy i często zatrzymuje się przy nim, bo uważam, że jest prawdziwy. Postanowiłem go zamieścić na blogu, bo może komuś z Was się on spodoba i mu się przyda. 1. Jeżeli dziecko żyje w atmosferze krytyki, uczy się potępiać. 2. Jeśli dziecko doświadcza wrogości, uczy się walczyć. 3. Jeśli dziecko musi znosić kpiny, uczy się poczucia winy. 4. Jeśli dziecko jest zawszydzone, uczy się poczucia winy. 5. Jeśli dziecko żyje w atmosferze tolerancji, uczy się być cierpliwym. 6. Jeśli dziecko żyje w atmosferze zachęty, uczy się ufności. 7. Jeśli dziecko jest akceptowane i chwalone, uczy się doceniać innych. 8. Jeśli dziecko żyje w atmosferze uczciwości, uczy się sprawiedliwości. 9. Jeśli dziecko żyje w poczuciu bezpieczeństwa, uczy się ufności. 10. Jeśli dziecko żyje w atmosferze aprobaty, uczy się lubic siebie. 11. Jeśli dziecko żyje w atmosferze akceptacji i przyjażni, uczy się tego, jak znależć miłość w świecie. . mikael 2003-07-30 11:29:55 skomentuj (6) Czy jest powód ?
Po co? - Po co zapalać latarnie, kiedy słońce świeci na niebie ? - Po co nawilżać ziemię, kiedy właśnie obmywa ją deszcz ? - Po co bronić prawdy, kiedy ona sama najlepiej się obroni ? - Po co mówić, kiedy uszy są zatkane ? - Po co chłodzić, kiedy wokół panuje mróz ? - Po co kłamać, kiedy kłamstwo zawsze wyjdzie na jaw ? - Po co pokazywać, kiedy oczy są przysłonięte ? - Po co tłumaczyć, kiedy się kocha ? - Po co wracać, kiedy się wybaczyło ? - Po co szukać, kiedy już odnaleziono ? - Po co krzyczeć, kiedy biją dzwony ? - Po co pytać, kiedy się ufa ? - Po co wywarzać drzwi, kiedy są już otwarte ? - Po co się trudzić, gdy jeszcze jest się martwym ??? mikael 2003-07-25 18:03:33 skomentuj (6) Trzeba ?
Czy potrzeba ? - Czy słońce musi zajść, aby mogło później wzejść ? - Czy ziarno musi obumrzeć , aby zakiełkowało ? - Czy kwiaty muszą zwiędnąć, aby mogły później zakwitnąć ? - Czy skorupka jajka musi pęknąć, aby pisklę mogło wyjść ? - Czy balon musi wyrzucić balast, aby mógł się wznieść ? - Czy ubranie musi być mokre, aby mogło być wyprane ? - Czy człowiek musi zapomnieć o sobie, aby napełnił się miłością ? - Czy drewno musi się spalić, aby dało ciepło ? - Czy prąd musi się zużywać, aby radio grało ? - Czy czas musi mijać, aby mogło być coś zrobione ? - Czy diament musi się oszlifować, aby miał połysk ? - Czy trzeba coś stracić, aby coś zyskać ? Czy trzeba nam umrzeć aby narodzić się na nowo??? mikael 2003-07-18 15:30:39 skomentuj (9) Nie tak, ale jescze inaczej.
Nie kochasz mnie tak: - jak się kocha deszcz, gdy susza doskwiera. - jak się kocha chleb, gdy głód się czuje. - jak się kocha słońce, gdy pada deszcz. - jak się kocha posłanie, gdy nie ma już się sił. - jak się kocha koniec, gdy początek był daleko. - jak się kocha drogowskaz, gdy drogę się zgubiło. - jak się kocha wodę, gdy jest się spragnionym. - jak się kocha ogień, gdy chłód ogarnia. - jak się kocha powroty, gdy tęsknotę się odczuwa. - jak się kocha wizyty, gdy samotność doskwiera. - jak się kocha tabletkę, gdy ból męczy. - jak się kocha spokój, gdy lęk się przeżyło. Bo kochasz mnie nie inaczej jak przez siebie samego. mikael 2003-07-14 00:48:54 skomentuj (6) Notka dla wierzących i nie tylko.
Niewierzący mówią: Gdybym wierzył to: - na klęczkach podchodziłbym do ołtarza. - beczałbym, gdybym zgrzeszył. - nie zachowywałbym się tak jakbym miał monopol na prawdę. - nie usprawiedliwiałbym siebie zewnętrzną sytuacją. - nie zasnąłbym, gdybym wcześnij się nie pogidził z tym, którego uraziłem. - zawsze klękałbym, kiedy On schylałby się, żeby mnie wysłuchać. - nie budowałbym prawdy na kłamstwie. - nie obracałbym się wstecz, że coś straciłem. - nie oczekiwałbym, że mi się coś należy, bo jestem ”takim świętym” katolikiem. - leciałbym z wywieszonym językiem, aby pomóc drugiemu. - nie mówiłbym, że to nie moja sprawa, bo to zawsze jakaś ludzka sprawa. - nie udawałbym świętszego niż jestem. - z pokąrą przyjmowałbym doświadczenia życiowe. - nie płakałbym, że coś tracę, jeśli w zamian mogę zyskać wszystko. - nie kalkulowałbym, czy mi się to opłaci. - skakałbym z wdzięczności, gdyby On przywróciłby mnie do życia. - odrzyciłbym wszystkie małe ryby z sieci, aby bez trudu wyciągnąć tą największą. A ja uważam się za wierzącego, więc czemu tego nie czynię??? mikael 2003-07-09 14:32:15 skomentuj (12) Targ.
Przyjdż do mnie, a dam Ci Życie: - Nie, nie mam czasu, muszę pogrzebać ojca. - Nie, muszę najpierw pożegnać się z bliskimi. - Nie, muszę iść posprzątać pokój. - Nie, muszę wpierw skończyć studia. - Nie, ja przecież nie mam żadnych warunków do życia. - Nie, przeszkadza mi brak telefonu. - Nie, mam zbyt małe mieszkanie. - Nie, a co powiedzą inni. - Nie, nie mam jeszcze pracy. - Nie, bo czyż mam zrezygnować z moich planów. - Nie, bo poznałem kogoś. - Nie, bo przecież dobrze mi teraz jest, jeszcze będzie gorzej i co wtedy. - Nie, to zbyt dużo będzie mnie kosztowało, muszę przecież jakoś "żyć". - Nie, bo "życie" na świacie jest zbyt ciężkie. - Nie, bo szkoda mi tego wszystkiego. - Nie, nie mogę się tak poświęcić, nie stać mnie. Martwy człowieku, czy ciągle musisz targować się o swoje życie??? mikael 2003-07-07 09:49:05 skomentuj (7) Istota Prawdziwej Miłości
Nie chcę Cię Mieć: - ,aby się Tobą chwalić. - ,aby się dowartościować. - ,aby być spokojnym o przyszłość. - ,aby uciec od swoich problemów. - ,aby mieć nad Tobą kontrolę. - ,aby wypełnić Tobą moją pustkę. - ,aby zrealizować swoje plany. - ,aby powiększyć swoją kolekcję. - ,aby zaspokoić swoje potrzeby. - ,aby przy Tobie ładnie się prezentować. - ,aby było mi wygodnie. - ,aby się Tobie żalić. - ,aby być szczęśliwym. - ,aby czekać na to, co mi możesz zaoferować. - ,abyś zrealizowała moje plany. Bo chcę Być dla Ciebie. P.S. To "Być" dotyczy obydwu stron:P mikael 2003-07-02 23:18:41 skomentuj (10) Zmienność.
Nie znajdziesz szczęścia: - w posiadaniu drugiej osoby. - w stabilizacji finansowej. - w posiadaniu popularnego bloga. - w olśniewającej karierze. - w wysokim wykształceniu. - w wysokiej pozycji społecznej. - w posiadaniu dużego domu. - w słowach uznania innych osób. - w ucieczce od zrozumienia ludzi i siebie samego. bo to tylko przyniesie: - radość, a zaraz po tym przygnębienie. - spokój, a zaraz po tym lęk. - zachwyt, a zaraz po tym znudzenie. - nadzieję, a zaraz po tym rozczarowanie. - pewność, a zaraz po tym zaniepokojenie. - czułość, a zaraz po tym obojętność. - ufność, a zaraz po tym podejrzliwość. - wierność, a zaraz po tym zdradę. I znów będziesz pragnął. mikael 2003-06-28 23:18:13 skomentuj (6) Źródło
Moja niedojrzała miłość: - Na każdym kroku szuka podstępu. - Oczarowuje się tym co nietrwałe. - Nie daje wolności drugiej osobie. - Zawsze musi coś posiadać, aby kochać. - Nigdy nie kocha do końca. - Nie widzi miłości w zwyczajnych rzeczach. - Zawsze zwala winę na drugą osobę. - Zawsze jako pierwsza opuszcza tonący okręt. - Rzuca słowa na wiatr. - Wszystko uzależnia od nastroju, od usłyszanych słów. - Boi się postawić wszystko na jedną kartę- zawsze zostawia sobie awaryjne wyjście. - Uważa, że kocha za dużo. - Złości się, gdy nie spełnia się jej oczekiwań. - Nie kocha człowieka jakim jest, lecz człowieka, którego stworzyła na obraz swoich pragnień, marzeń. - Nie interesuje się osobą, lecz emocjami jakie dzięki niej może przeżyć. - Skacze z kwiatka na kwiatek. - Patrzy tylko na to, co może zyskać, a nic nie daje od siebie, a gdy da to domaga się zwrotu. - Nie może pogodzić się z tym, że nie żyje tak, jak sobie zaplanowała. - Szuka tylko miejsca, gdzie mogą spełnić się jej ambicje. - Obwiniania innych za swoją sytuację życiową, za niespełnione ambicje. - Jest powedem zazdrości u innych. - Musi być, adorowana, aby nie wybuchła obojętnością. - Zarabia na miłości innych. - Dąży do celu po trupach. - Czeka zawsze na pierwszy krok drugiej osoby. - Nie może wyrzec się siebie dla drugiego człowieka. Niedojrzała, bo odcięła się od źródła prawdziwej miłości. mikael 2003-06-23 23:48:09 skomentuj (10) W jaki sposób ?
Jeżeli: - nie pozwolisz innym poznać swoich uczuć. - będziesz rozpamiętywał w nieskączoność popełnione błędy. - będziesz się bał powiedzieć innym o swoich potrzebach. - urazy zachowasz w swoim sercu. - będziesz się bał usłyszeć słowo: ”nie”. - będziesz się bał prosić innych o pomoc. - będziesz myślą wybiegał w ”przerażającą” przyszłość. - sam od siebie będziesz bał się powiedzieć komuś komplement. - nie będziesz wiedział, czego tak naprawdę pragniesz. - będziesz się porównywał do innych. - nie wyrazisz swego sprzeciwu. - będziesz robił coś wbrew swojej woli. - nie będziesz uśmiechał się do siebie patrząc w lustro. - nie dostrzeżesz dobra w świecie. - będziesz się wstydził swoich poglądów. - nie uwierzysz w bezinteresowność czynów drugiego człowieka. - będziesz robił coś dla zasady. - dla zaspokojenia potrzeb innych ludzi, będziesz wyrzekał się swoich potrzeb. - będziesz nosił w sobie poczucie winy. - nie zaufasz sobie. - nie zaakceptujesz siebie takim, jakim jesteś. - będziesz odmawiał sobie drobnych przyjemności. - nie otworzysz serca i nie dasz siebie. To jak chcesz pokochać drugiego człowieka??? mikael 2003-05-15 23:34:31 skomentuj (46) Więcej.
- Nie bój się być naiwnym w oczach innych, czy zawsze muszą Ci dziękować. - Nie bój się, że nie wiesz jaka pogoda będzie jutro, czy zawsze musisz wiedzieć. - Nie bój się, że jesteś taki, a nie inny, czy zawsze musisz na coś narzekać. - Nie bój się, że ucierpiała Twoja duma, czy zawsze musisz być, aż tak do bólu “sprawiedliwy”. - Nie bój się, że nie pasujesz do tego świata, czy zawsze musisz być podziwiany. - Nie bój się zatrzymać, aby się przyjrzeć, czy zawsze musisz gonić bez tchu. - Nie bój się przyjąć parę kopniaków, lub więcej, czy zawsze musisz być lepszy od sąsiada. - Nie bój się zrobić coś więcej, czy zawsze musisz ograniczać się do tego co Ci zadano. - Nie bój się, że wszystkie miejsca są już zajęte, czy zawsze musisz siedzieć. - Nie bój się postawić wszystko na jedną kartę, czy zawsze musisz targować się o swoje życie dając w zamian próchno. - Nie bój się dawać, czy zawsze musisz mieć zysk. - Nie bój się przyznać, że wjechałeś w ślepą uliczkę, czy zawsze musisz stwarzać pozory nieomylnego. - Nie bój się kochać zbyt mocno, czy zawsze musisz mieć korzyść z kochania. - Nie bój się zostawić co nietrwałe, czy zawsze musisz targać zbędny bagaż. Przecież życie o wiele więcej znaczy niż to wszystko. mikael 2003-04-20 00:03:01 skomentuj (36) Czy...
Czasem zastanawiam się: - Czy moje nogi poradzą sobie na tej drodze, która mnie czeka? - Czy nie obrócę się wstecz i nie zamienię się w bryłę soli, gdy spadnie z nieba deszcz ognia? - Czy przestanę podlewać kwiaty, gdy zacznie padać deszcz? - Czy zlęknę się śmierci, gdy przyjdzie - przecież ona jest początkiem życia? - Czy zgodzę się na cierń w mojej głowie, który w brew mojej logice, ma być dla mnie pocieszeniem? - Czy nie rzucę kamieniem w niebo krzycząc: Dlaczego?! - Czy nie skłamię, gdy pięść ludzka będzie mi groziła? - Czy zostanę nagi, gdy wszystko już rozdam? - Czy na pewno odasz mi to, co dałem Ci w ukryciu? - Czy na pewno przywitasz mnie z otwartymi ramionami? - Czy będę wstanie podnieść się po upadku? - Czy moje usta otworzą się, gdy przyjdzie na to czas? - Czy nie powiem, że to nie moja sprawa, gdy będzie trzeba coś poświęcić? - Czy wystarczy mi na wykończenie mojego mieszkańka? - Czy nie oddam przypadkiem swoje skarby w depozyt złodziejowi? - Czy nie będę się bał stracić wzroku, aby po trzech dniach odzyskać go ostrzejszym? - Czy nie będę się bał wyrzec wszystkiego co posiadam dla miłości? - Czy powsztrzymam się od sprawdzania na wszelki wypadek, co dla mnie jest lepsze? - Czy nie będę żałował, że “nie wykorzystałem okazji” ? - Czy nie ucieknę od tego co słabe dla świata, gdy usłyszę szyderczy śmiech? - Czy idąc tędy, “nie zmarnuje sobie życia” ? - Czy nie nagnę Prawdy dla swoich potrzeb? Zaraz...Czy ja w ogóle Ci ufam?... mikael 2003-03-24 23:44:40 skomentuj (47) Kiedyś.
Kiedyś zdziwisz się: - Kto był dobry, a kto zły. - Ile wart był tamten, a ile Ty. - Po co było to, a nie tamto. - Czemu wtedy, a nie wcześniej. - Czemu tu, a nie tam. - Czemu Ty, a nie tamten. - Jak daleko, a jak blisko. - Gdzie jest tamten, a gdzie Ty. - Komu tak, a komu nie. - Kogo w lewo, kogo w prawo. - Co ma tamten, a co masz Ty. - Z kim Ty, a z kim tamten. - Dla kogo to, a dla kogo tamto. - Jak długo czekałeś tu, gdy to było tam. - Ile masz z tego, a ile straciłeś z tamtego. - Czemu nie tak, ani nie siak, ale zupełnie inaczej. I to mocno się zdziwisz... mikael 2003-03-13 19:13:03 skomentuj (28) Niezrozumiałe.
- Czemu, gdy już odczułem promienie słońca na swojej skurze, gonię nadal za lampą. - Czemu, gdy już odczułem fale morskie na sobie, gonię nadal za małą kropelką. - Czemu, gdy już odczułem moc pustyni, gonię nadal za jednym ziarnkiem piasku. - Czemu, gdy już odczułem woń łąki, gonię ciągle za jeddym kwiatkiem. - Czemu, gdy widziałem już koniec, nadal zawracam na początek. - Czemu, gdy już odczułem siłę lodu, gonię nadal za płatkiem śniegu. - Czemu, gdy dotykałem już tego co żywe, gonię nadal za tym co martwe. - Czemu, gdy poczułem już co to wolność, nadal krępuję się węzłami. - Czemu, gdy już poczułem smak miodu, nadal zapominam o nim. - Czemu, gdy już widziałem u Ciebie pełne stoły, nadal martwię się co będę jadł. - Czemu, gdy już wiem, że mnie znasz, nadal coś udaję. - Czemu, gdy już wiem, gdzie mam iść, nadal czegoś szukam. - Czemu, gdy już odczułem Twoją miłość, nadal Ci nie dowierzam. Czemu..? mikael 2003-03-09 00:41:23 skomentuj (13) ?
- Jesz, aby zaspokoić głód. - Pijesz, aby zaspokoić pragnienie. - Czytasz, aby zaspokoić ciekawość. - Uczysz się, aby zaspokoić chęć posiadania wiedzy. - Mówisz, aby zaspokoić chęć wygadania się. - Krzyczysz, aby dać ujście gniewu. - Robisz karierę, aby zaspokoić ambicję. - Śmiejesz się, aby dać ujście radości. - Narzekasz, aby dać ujście żalu. - Zdobywasz majątek, aby zaspokoić chęć posiadania. - Śpisz, aby dać odpoczynek organizmowi. - Malujesz się, aby się podobać. - Palisz, aby zaspokoić głód nikotynowy. Czy kochasz tylko dlatego, aby zaspokoić swoje emocje. mikael 2003-03-03 22:42:06 skomentuj (17) Spokój duszy.
Chciałbym mieć taki spokój w duszy, - żeby wyjść w trakcie burzy i spojrzeć w niebo. - żeby sprzedać wszystko i kupić kwiatek. - żeby nie zapalać świecy, kiedy słońce świeci. - żeby nie płakać nad rozlanym mlekiem. - żeby już więcej nie okłamywać samego siebie. - żeby iść nadal na przód, gdy zapada zmrok i już nic nie widać. - żeby nie uciekać od samotności i nie bać się, że wszyscy gdzieś wyszli. - żeby kochać wszystko i wszystkich jednakowo. - żeby nie bronić gorliwie prawdy, bo ona sama się obroni. - żeby nie mieć wyrzutów sumienia związanych z przeszłością, ani obaw o przyszłość. - żeby czekać cierpliwie na deszcz, gdy słońce praży. - żeby brać rzeczy takimi jakie są. - żeby spać spokojnie, gdy na zewnątrz grzmią pioruny. - żeby ”gołym” przyjść do Ciebie. - żeby wzlecieć nad łąkami jak latawiec. - żeby nie potępiać ludzi, że zapomnieli co oznacza miłość. - żeby nie narzekać, że woda za mokra. - żeby nie bać się, że się nie zdąży na coś ważnego. - żeby mieć pewność, że zawsze mnie przyjmiesz. - żeby pójść między wilki, nie mając kija. - żeby nie lękać się miłości, która jest przecież brakiem lęku. Obdarzysz mnie takim? mikael 2003-02-23 14:06:32 skomentuj (22) Wiara.
Gdybyś miał wiarę jak ziarnko gorczycy, - powiedziałbyś tej górze: rzuć się w morze, a byłaby Ci posłuszna. - udźwignąłbyś ciężar o jakim inny mogą tylko pomarzyć. - uwierzyłbyś w to, w co inni już dawno zwątpili. - nie bałbyś się pójść tam, gdzie inni się boją. - pokochałbyś to, co niekochane. - poczułbyś to, czego nigdy jeszcze nie czułeś. - zaświeciłbyś Słońce w środku ciemnej nocy. - zrozumiałbyś to, czego nigdy nie rozumiałeś. - odnalazłbyś to, czego zawsze szukałeś. - zobaczyłbyś to, co nie widzialne dla innych. - wyzwoliłbyś się z tego, z czego nie mogłeś się wyzwolić. - nie płakałbyś, że jest tak, a nie inaczej. - dowiedziałbyś się, czego tak naprawdę potrzebujesz. - ogarnąłbyś to co nie ogarnięte. Ależ ja mam wiarę mikroskopijną, przecież ja nic nie mogę zrobić... mikael 2003-01-23 23:31:18 skomentuj (39) Bez tytułu.
Czasami ogarnia mnie - taki pokój, którego nikt nie zakłóci. - takie światło, którego nikt nie przysłoni. - taka miłość, której nikt nie wyczerpie. - taka ufność, której nikt nie zburzy. - taka radość, której nikt nie zgasi. - taka cisz, której nikt nie przerwie. - taka woń, której nikt nie rozwieje. - taka cierpliwość, której nikt nie nadwyręży. - taki smak, którego nikt nie zepsuje. - taki dźwięk, którego nikt nie zagłuszy. - taka sytość, której nikt nie zastąpi. - taka nadzieja, której nikt nie zniszczy. - taki śpiew, którego nikt nie rozproszy. To wszystko jest wtedy, kiedy jestem Ci wierny w miłości. mikael 2002-12-27 12:26:20 skomentuj (39) Jak daleko?
Jak daleko chcesz zajść: - bez pogodzenia się z samym sobą. - bez patrzenia wprost, lecz ciągle obracając się wstecz. - bez wiary na lepsze. - bez żadnego upadku. - idąc po trupach. - bojąc się jutra. - uważając rzeczy nietrwałe za trwałe. - bez uśmiechu na co dzień. - bez celu i sensu. - porównując się ciągle do innych. - nie zapominając, choć na chwilę o swoich korzyściach. - bez otwartych oczu i z sercem kamiennym. - bez refleksji nad samym sobą. - udając kogoś innego. - interesując się tylko emocjami, a nie ich przyczyną. - nie ufając do końca. - bez ulgi dla siebie. - nie zabierając ze sobą swoich wrogów. - bez ujrzenia wschodu słońca. - bez prawdy. - bez wyrzeknięcia się samego siebie. - odwlekając to, co nieuniknione. mikael 2002-11-30 03:02:33 skomentuj (50) Egzamin z miłości.
Może nawet kiedyś: - będę miał same piątki w indeksie. - pozbędę się złych myśli.. - osiągnę ”siódmy dan” świętości. - spełnią się moje sny. - założę sobie cieplutkie gniazdeczko. - będę mistrzem retoryki. - wykaże się odwagą, broniąc zaciekle swoich zasad. - zdobędę nagrody, dzięki którym będę podziwiany. - pokonam swoich wrogów. - udowodnię wielkie tezy. - nie zapomnę nigdy o umyciu ząbków po jedzeniu. - wskażę światło w tunelu. - odkryję tajemnice wszechświata. - stworzę wspaniałego bloga. - zgłębię wiedzę mądrych ksiąg. - będę autorem pięknych słów. Może jeśli to już niedługo i tak nic mi po tym, jeżeli obleję egzamin z miłości... mikael 2002-10-19 22:18:50 skomentuj (90) Pocieszyć.
Nie chcę Cię pocieszać, mówiąc: - że jak będziesz się usmiechała to ból szybko minie. - że pieniądze zlecą z nieba. - że łzy zamienią się w brylanty. - że sprawiedliwość zakróluje. - że wszystko Ci się uda. - że Twoim wrogom przydarzy się coś gorszego. - że jak ucałujesz to się zagoi. - że nic się nie stało. - że Cię to na pewno nie spotka. - że łatwo zapomnieć. - że nigdy nie doznasz porażki. - że inni mają gorzej. - pięknymi zdaniami. - że uciekniesz od samej siebie. - żebyś dała se spokój. - że wszystko można wytłumaczyć logicznie. - że nie powinno Ci się to przydarzyć. - że nie musisz nic robić. - że Cię rozumiem. - że to nie ma sensu. Nie chcę Cię pocieszać rzucając słowem tak jak monetą do kapelusza na ulicy. Nie chcę, aby moje pocieszenie było jak niedogrzany obiad. Chce pokazać Ci sens trwając z Tobą. mikael 2002-09-25 22:39:05 skomentuj (64) Różnice.
- Czym się różni samotność samemu od samotności w tłumie ludzi ? - Czym się różni zazdrość od złorzeczenia ? - Czym się różni coccinellidae od biedronki ? - Czym się różni kłamstwo od częściowej prawdy ? - Czym się różni Słońce od gwiazdy ? - Czym się różni płacz jednego od płaczu wielu ? - Czym się różni kartofel od ziemniaka ? - Czym się różni mała niewierność od dużej niewierności ? - Czym się różni egoizm od szukania wdzięczności ? - Czym się różni nasze życie od ulotnej chwili ? - Czym się różni nietolerancja od głoszenia sądów ? - Czym się różni interesowność od obejętności wobec "niepotrzebnych" ? - Czym się różni miękki narkotyk od twardego ? - Czym się różni zranienie kogoś słowem od uderzenia go pięścią ? - Czym się różni obłuda od żądania miłości ? - Czym się różni sprzedawanie miłości za pieniądze, od sprzedawania miłości za miłość ? - Czym się różni człowiek od człowieka ? Czym to się wszystko różni ? mikael 2002-09-19 00:25:00 skomentuj (41) :)
- idee, które miały ulepszyć świat, a dziś są tylko abstrakcją. - władcy, uważający się za ludzi poteżnych, a którzy nie podejrzewali, że byli tylko "kukiełkami w teatrze lalek". - zawiść, która miała pokazać moją wyższość, a ukazał moją prostote. - granice, które miały być na zawsze, a zmieniały się szybciej niż pory roku. - budowle, które miały być śladem na wiecznoś, a przetrwały tylko kilka pokoleń. - problemy, które niegdyś były nie do przejścia, teraz mają tysiące rozwiązań. - egzaminy, które tak istotne były i którymi się tak wzruszająco martwiłem, teraz nikną w cieniu prawdy. - mój majątek, który miał być wieczny i dla którego tyle się poświęciłem, prysł jak bańka mydlana. - moje narzekania, które zrobiły się tak bardzo błache w obliczu biedy innych ludzi. - moja miłość, która miała być szczęściem, a tyle cierpienia przyniosła. ..teraz takie to wszystko śmieszne się wydaje... mikael 2002-09-16 01:06:22 skomentuj (27) Gdzie był Bóg ?
Doskonale wiecie, jaka ostatnio rocznicę obchodziliśmy. Przy tej okazji często słyszę pytanie: Gdzie jest Bóg, jeżeli dopuścił do takiej tragedii ? Chcę poprzez tą notkę odpowiedzieć na to pytanie. Ciekawe, czy macie taką samą odpowiedż ? Gdzie był Bóg, - gdy prześladowano niewinnych ludzi ze wzgledu na ich narodowość ? - gdy gazowano, a następnie palono ludzi w krematorium ? - gdy ludzie umierali z wycięczenia w łagrach ? - kiedy torturowano ludzi w więzieniach za ich poglądy ? - kiedy waliły się wieże w Nowym Yorku ? - kiedy szydzono ze mnie ? - kiedy wyzyskiwano pracę biednych ludzi ? - kiedy gorszono małe dzieci ? - gdy odwrócili się ode mnie wszyscy moi znajomi ? - kiedy waliło się moje całe życie ? - kiedy sprawiedliwy uznany był za winnego ? - kiedy ludzie umierali z głodu, a gdzie indziej był dostatek ? - kiedy płakałam do poduszki, no gdzie On wtedy był ?! ...Bóg był razem z nimi, razem z nimi cierpiał prześladowanie, głód, wyzysk, był razem z nimi wśród płomieni...razem z Tobą też był wyszydzony, samotny, razem z Tobą płakał do poduszki... mikael 2002-09-13 00:16:46 skomentuj (48) |